k. konwicki.art.pl
O twórczości Tadeusza Konwickiego

2008

WIATR I PYŁ Zbiór

Informacje

  • Teksty wybrali i do druku przygotowali: Tadeusz Lubelski i Przemysław Kaniecki
  • Wstęp: Tadeusz Lubelski

Wyd. „Czytelnik”, 2008.

Omówienie

Tom powstał z żalu dla pięknych i ważnych tekstów Tadeusza Konwickiego, zatrzaśniętych w woluminach starych wydawnictw. Inaczej czyta się opowiadanie czy felieton w wygodnym fotelu u siebie w domu, przy miłej lampie z ciepłym światłem, a inaczej — krztusząc się od kurzu, na niewygodnym krześle w bibliotece, w której na dodatek trzeba najpierw wypisać jakieś rewersy ze znalezionymi katalogowymi sygnaturami, cierpliwie poczekać na ich realizację. Poza tym najpierw w ogóle trzeba znaleźć w niej to konkretne pismo, ten a ten rocznik, ten a ten numer, na co często też potrzeba szczęścia, bo tomy bywają niekompletne, albo biblioteka w ogóle nie ma w zbiorach tytułu.

Zresztą, trzeba w ogóle wiedzieć, że coś istnieje. W tej książce znajdują się nie tylko teksty, na których trop naprowadziły specjalistyczne bibliograficzne zestawienia. Zdarzają się i takie, których druku tego rodzaju opracowania nie wykazywały, czyli których tak jakby w ogóle nie było. Teksty odkryte przypadkiem, przy okazji poszukiwań innych. Na przykład, by „wskrzesić” recenzję z książki sportowej Bohdana Tomaszewskiego, trzeba było szczęśliwej ręki przy przeglądaniu strona po stronie paru roczników „Nowej Kultury”; wstęp do folderu fotografii Zofii Nasierowskiej znalazł się zaś w tomie dzięki przemiłym paniom z Biura Wystaw Artystycznych i Usług Plastycznych w Pile, które proszone o pomoc w odnalezieniu innego, pilskiego, katalogu, podesłały nam — tak przy okazji — „jakiś jeszcze drugi katalog”, o którego istnieniu nie mieliśmy pojęcia, bo nieodnotowanego w żadnej bibliografii.

Pomieszczone w książce mniejsze formy prozatorskie, recenzje, wstępy do książek, reportaże, eseje, felietony, wypowiedzi publicystyczne, pastisze i satyry, wspomnienia o przyjaciołach, portrety wybitnych postaci, komentarze do własnej twórczości, scenariusz „Trochę apogeum” (1967) — niepublikowane nigdy dotąd w żadnej książce Tadeusza Konwickiego, a ułożone, zgodnie z jego życzeniem, w kolejności chronologicznej — składają się na obraz 60 lat działalności artystycznej pisarza-reżysera, stając się swego rodzaju nową sylwą autora „Kalendarza i klepsydry”.

© 2009 Przemysław Kaniecki

Jako wabik dla potencjalnych czytelników, przytaczamy poniżej jeden z felietonów, które Tadeusz Konwicki publikował pod koniec lat 90. w miesięczniku „Charaktery”. Cykl nazywa się „Horyzont zdarzeń”. Felieton zatytułowany jest dobitnie i treściwie — „Żądam nagrody”.

Spoglądam na swoje życie z oddali. Zdarzały mi się momenty fatalne, ale były i niezłe. Więc może nawzajem się znoszą. Sto kilkadziesiąt razy wydano moje książki za granicą, lecz byle chłystek literacki ma tyle samo, albo i więcej. Zrobiłem parę filmów, które rychło zapomniano. Trzydzieści lat temu dostałem order. Jeśli jednak kary sądowe są zacierane po dwudziestu pięciu latach, więc i mój order uległ z pewnością zatarciu. Per saldo — jak powiadał Słonimski — żywot taki sobie.

A jednak należy mi się nagroda. I to nie byłe jaka. Tylko kto ma ją ufundować? Może ONZ? Ktoś musi wysupłać potężną gotówkę i ukoić moje rozgoryczenie.

Za co ma być ta nagroda? Za to, że żyję wśród Was tyle lat i nie palnąłem sobie w łeb. Zacisnąłem zęby, przymrużyłem oczy, brnę przed siebie, starając się nie zwracać uwagi na bliźnich, którzy wokół mnie poniewierają Dekalogiem. Ale łatwo powiedzieć: nie zwracam uwagi. Morderstwa, politycy, rabunki, obrady Sejmu, pedofile, prawica, gwałty, lewica, narkotyki, ministrowie, przemyt, feministki, mafia, gęby w telewizorze, zatrute zupy w proszku, a moją ulicą teraz, kiedy to piszę, idzie pan o aparycji profesora Oxfordu i, nie bacząc na rozpięty rozporek, przenikliwym głosem poniża czyjąś mamę.

Przyślijcie chociaż kosz delikatesowy na 3 Maja.

konwicki.art.pl > Twórczość > Twórczość dojrzała… > WIATR I PYŁ

z Google

© 2006-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracowała Emilia Walczak, Zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS