1979
Pisana na przełomie 1977 i 1978 roku, druga z pięciu opublikowanych poza cenzurą książek Konwickiego. Książka-samospalenie. To nie metafora, zaczerpnięta z fabuły tej powieści o inteligencie, chodzącym po Warszawie z niebieskim kanistrem pełnym benzyny, którą ma się oblać i podpalić na znak niezgody na wcielenie Polski do ZSRR. Pisząc taką powieść Tadeusz Konwicki dotknął bowiem politycznego tabu, którego przekroczenie było w tych czasach zaiste gestem samobójczym. Czym innym było „tylko” pokazanie w „Kompleksie” przepuszczonych poza kolejką obywateli sowieckich i zaznaczenie w taki sposób polskiej podległości wobec Moskwy, a czym innym nazwanie rzeczy po imieniu, niezawoalowane stwierdzenie, otwarte wskazanie ZSRR.
Przy czym książka ta była też oczywiście rozrachunkiem ze społeczeństwem polskim, była kontynuacją kierunku obranego w powieści wcześniejszej. Z pasją pisał Konwicki o Polakach grzeszących prywatą, służalczością i zdradą1; nie bez przyczyny jedną z instancji interpretacyjnych lektury była w recenzji londyńskich „Wiadomości” (1980, nr 1.) III część „Dziadów” — Jan Kott przy opisie postaw postaci powieści mówił o „nowym «salonie warszawskim»” i balu u Senatora.
Była wreszcie „Mała apokalipsa” protestem wobec postępowania kręgów opozycyjnych, których brak skrupułów został tu zdefiniowany wprost jako niemoralny (w „Pół wieku czyśćca” powie Konwicki: Przeciwnicy tego systemu są wszak bardziej podobni do tego ustroju niż do tej młodzieży z kółek filomackich w Wilnie czy socjalistycznych w dawnej Warszawie2). Plotka tamtych lat głosi, że oburzeni pracownicy Niezależnej Oficyny Wydawniczej odmówili składania „Małej apokalipsy”.3
Później, kiedy książka weszła jednak w obieg, poczytność była tak wielka, że wznawiano ją jeszcze — licząc jedynie do roku 1988 — siedem razy. Konwicki w „Pamflecie na siebie” wspomina zaś, że w pierwszym dniu sprzedaży wydania już oficjalnego, w samym tylko jednym punkcie Warszawy rozeszło się 10 tysięcy egzemplarzy. Jak pisze o „Małej apokalipsie” Przemysław Czapliński (s. 150) — ukształtowała ona „społeczne widzenie Polski końca lat siedemdziesiątych”. Jest też ta powieść najlepiej znaną książką Konwickiego na świecie.
© 2006 Przemysław Kaniecki
konwicki.art.pl > Twórczość > Twórczość dojrzała… > MAŁA APOKALIPSA
© 2006-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracowała Emilia Walczak, Zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS