k. konwicki.art.pl
O twórczości Tadeusza Konwickiego

1989

LAWA. OPOWIEŚĆ O „DZIADACH” ADAMA MICKIEWICZA Film fabularny

Informacje

  • Scenariusz (na podst. dramatu Adama Mickiewicza) i reżyseria: Tadeusz Konwicki
  • Zdjęcia: Piotr Sobociński
  • Scenografia: Allan Starski
  • Muzyka: Zygmunt Konieczny
  • Produkcja: Zespół Filmowy „Perspektywa”
  • Premiera: 1989

Omówienie

Nie ma powodu ukrywać, że film nie jest w Polsce szczególnie doceniany, a przynajmniej — nie na miarę swej rangi artystycznej. Funkcjonuje chyba raczej jako adaptacja lektury szkolnej, niż jako dzieło z kanonu historii filmu.

Kadr z filmu; zródło: filmpolski.pl

Zastanawiałem się ostatnio, dlaczego tak się dzieje. Może odpowiedź jest prosta? Najczęstszymi pokazami „Opowieści o «Dziadach»” są projekcje dla młodzieży klas maturalnych (bo „Lawa” jest wpisana na listę lektur uzupełniających) i to przede wszystkim wrażenia z tych projekcji budują obraz filmu w świadomości wykształconej części społeczeństwa. Tymczasem dla odbioru tego filmu warunki oglądania stanowią zagadnienie kluczowe. „Lawa”, filmowa psychodrama, wymaga jak rzadko który utwór poddania się przez widza nastrojowi i przejścia przezeń z tego podstawowego, audiowizualnego stopnia komunikacji, na stopień wyższy, psychologiczny. Wymaga to absolutnej koncentracji, która jest możliwa, jak się wydaje, tylko w sali kinowej, czy też po prostu na specjalnie przygotowanym pokazie. Trudno oczekiwać od uczniów szkół średnich, siedzących w trzydziestu w sali przed niewielkim telewizorem i słyszących wciąż dzwonki to na przerwy, to na zajęcia, by podczas ponad dwóch godzin zegarowych wytrwali w absolutnym skupieniu i przyjęli atmosferę filmu. Znamienne, że puszczona klasie sama scena Wielkiej Improwizacji, trwająca kwadrans, robi wielkie wrażenie; według relacji polonisty, z którym rozmawiałem na temat „Lawy” — nic nie przemawia do wyobraźni uczniów i nie przybliża im lepiej tej sceny „Dziadów”, jak głos Holoubka i obrazy ze wstawek montażowych. Powstaje kwestia, czy organizowanie projekcji, które nie wymagałyby od widzów heroicznego wysiłku a umożliwiały im obejrzenie „Lawy” w nieco bardziej komfortowych warunkach, nie zmieniłoby sytuacji recepcji filmu (bo recepcja filmów fundowana jest zazwyczaj na wspomnieniu pierwszej dla konkretnego odbiorcy projekcji) i nie przybliżyło i innych scen „Dziadów”. Nie mówiąc już o zrozumieniu eseistycznego wywodu Tadeusza Konwickiego, nadbudowanego na dziele Mickiewicza (por. w tym kontekście zakończenie jednej z recenzji filmu z czasu premiery: Na zwyczajnym spektaklu w kinie „Apollo” w Krakowie młodzi ludzie bili na zakończenie brawo).

Pozwolę sobie zatem odnotować rzecz optymistyczną: wydaje się, że „Lawa” może ponownie zaistnieć w społecznym odbiorze właśnie teraz, w rozkwitającej epoce „kin domowych”. Szczęśliwie „Opowieść o «Dziadach» Adama Mickiewicza” jest już dostępna na nośnikach DVD, podobnie jak „Ostatni dzień lata”.

© 2007 Przemysław Kaniecki

konwicki.art.pl > Twórczość > Twórczość dojrzała… > LAWA

z Google

© 2006-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracowała Emilia Walczak, Zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS